Medytacja na rzecz całego Istnienia
Opis grafiki:
Jest Bóg - On i Ona - otula Świat, jest dla Świata kołyską, jest cudem rozpościerającym się po Nieboskłonie.
Jest Bóg - w doskonałości i niedoskonałości swojej, w doskonałości i niedoskonałości człowieka. Bóg nie boi się niedoskonałości, więc dlatego jest niedoskonały, bierze na siebie każdą niedoskonałość. Bóg nie boi się doskonałości, zna ją od zawsze, tak samo jak zna niedoskonałość, dlatego jest taki i taki. Bóg zna wszystko, dlatego jest Światłem i ciemnością i swoim Światłem pochłania ciemność, którą otula w swoim sercu. A w tym sercu mieszka też człowiek i każde zwierzę i roślina i każda żywa Istota, zamieszkująca inne planety.
I zarówno człowiek, jak i inne Istoty rozpływają się w sercu Boga, które jest żywą substancją, najżywszym, najbardziej życiodajnym nektarem, które spływa teraz przez główny kanał Ziemi i główny kanał każdej Istoty i ten nektar na wierzchołku nieba rozkwita przepiękną cudownością kwiata, próbującą stworzyć coś nieoczekiwanie potężnego w swojej potędze.
Bóg jest, on widzi, on czuje, on przewiduje, On jest Mistrzem, znającym wszystko na wskroś i dlatego też potrafi być antyMistrzem, potrafi być wszystkim w swoim doświadczeniu, które jest doświadczaniem każdej Istoty.
Bóg zawiera w sobie chaos i harmonię, pokój i niepokój, radość i smutek. Nieustannie doświadcza przeciwieństw, w Nas, dzieciach swoich, synach i córkach, a poprzez Nas w sobie, a ponieważ jest potężnym niewyczerpanem źródłem wszelkiej mądrości, wszelkiego zrozumienia, poprzez ciemność powiększa swoje Światło, które przenika wszystko. I tak od zawsze ciemność służy Światłu i zdaje się, że walczy, że próbuje zwyciężyć Światło, ale Miłość przenika wszystko, Miłość, ta która jest potężnym wyrazem Światła i zrodziła się z głębokiego zrozumienia nienawiści, a ponieważ obie - Miłość i Nienawiść były razem już na samym początku początków. Ciemność poprzez ciągłe wystawianie na próbę Światła, Miłości jednocześnie powiększa Światło tej Miłości, bowiem ta z kolei ciągle przekracza ciemność, a w istocie swojej ciemność, która coraz bardziej prowokuje Miłość, coraz bardziej ją próbuje obejść z każdej strony, tak naprawdę coraz bardziej zbliża się do Światła.
Tak więc są one nierozłączne - Ciemność i Światło połączone, niewykluczające siebie nawzajem.
Ja wpatrując się w Boga jednocześnie dotykająca swej ciemności, wybieram Światło, bowiem chcę aby moja ciemność została prześwietlona, aby się pokazała w pełni i oddała pokłon Światłu i Miłości.










